Jakie są wady i zalety NPR?

Niektórzy twierdzą, że NPR to metoda idealna, podczas gdy inni mieszają ją z błotem. Jaka jest prawda? Jak zwykle gdzieś pośrodku. (Celowo pominęłam kwestię zawodności, ponieważ metody rozpoznawania płodności są skuteczne, czego dowodzą badania naukowe.)

  • Nie ma efektów ubocznych.
    Praktycznie wszystkie sposoby antykoncepcji mają efekty uboczne: pigułki w oczywisty sposób zaburzają gospodarkę hormonalną, środki plemnikobójcze zawierają substancje chemiczne, które mogą wywołać podrażnienia, prezerwatywy mogą uczulać i zmniejszają doznania, wkładka domaciczna to ciało obce w organiźmie wywołujące stany zapalne, stosunek przerywany może wywoływać nerwice; natomiast NPR nie ingeruje w organizm, więc nie powoduje w nim żadnych szkód.

    ALE... Efekty uboczne NPR są natury psychicznej - to frustracja z powodu przedłużającej się wstrzemięźliwości, a także problemów z prowadzeniem obserwacji (np. mierzeniem temperatury przy małym dziecku lub pracy na zmiany).

  • Jest naturalne.
    Nie ingeruje w organizm ani w akt seksualny, polega na rozpoznawaniu czasu naturalnej niepłodności. Nie wymaga też (jak np. antykoncepcja hormonalna lub wkładka domaciczna) wizyt u ginekologa w celu zaplanowania rodziny ani wysokich nakładów pieniężnych. Ponadto jest akceptowalne przez praktycznie wszystkie kultury i religie (z wyjątkiem tych, które w ogóle odrzucają wszelką regulację poczęć lub wstrzemięźliwość).

    ALE... Wymaga powstrzymywania się od współżycia w czasie potencjalnie płodnym mimo naturalnych chęci. Co więcej, często podczas problemów z ustaleniem dni niepłodnych podczas karmienia piersią jedyną radą, którą otrzymuje kobieta, jest odstawienie dziecka i przejście na sztuczne mleko. Ponadto w celu opanowania metody należy ponieść niemałe koszty dobrego kursu i materiałów (samodzielna nauka z niepewnych źródeł często pociąga za sobą niższą skuteczność).

  • Uskrzydla kobietę.
    Dzięki obserwacji kobieta wie, jak działa jej ciało, kiedy przyjdzie miesiączka (nawet jeśli ma bardzo nieregularne cykle), kiedy szukać ginekologicznej pomocy, nie dziwią jej różne wydzieliny, żyje w zgodzie ze swoim ciałem, nabiera pewności siebie.

    ALE... Jeśli nie ma zdrowych, regularnych cykli (np. przez wysoki poziom prolaktyny przy karmieniu piersią lub problemy hormonalne, które trudno wyleczyć), a wstrzemięźliwość się przedłuża (nawet do kilku miesięcy), kobieta może mieć poczucie, że jest zepsuta i nie działa tak, jak powinna, a brak współżycia w małżeństwie to jej wina.

  • Działa u każdej kobiety w każdej sytuacji bez względu na długość i regularność cykli.
    Reguły NPR można zastosować praktycznie w każdej sytuacji: nie tylko u młodej, regularnie miesiączkującej kobiety, ale również po porodzie, przed menopauzą, w przypadku zaburzeń hormonalnych. W takich sytuacjach kobiety mają często obniżoną płodność i dobrze sprawdzają się metody śluzowe.

    ALE... Kobiety o długich, nieregularnych cyklach muszą zachowywać dużo więcej wstrzemięźliwości, mimo że mają owulację rzadziej niż kobiety o krótszych cyklach, czyli mają mniej dni faktycznie płodnych. Ponadto w popularnych metodach objawowo-termicznych kobieta początkująca (lub po porodzie) może przyjąć maksymalnie około 5 dni niepłodności przedowulacyjnej, a następnie musi czekać na wzrost temperatury, niekiedy kilkadziesiąt dni. Reklamowane 30% wstrzemięźliwości zamienia się w 70% (lub więcej). Opieranie się na objawach płodności nie zawsze pomaga, ponieważ w długich cyklach, gdy organizm wielokrotnie przygotowuje się do jajeczkowania, obraz śluzu i szyjki macicy może być nieczytelny. Podobne sytuacje mogą się pojawić zwłaszcza po porodzie i przed menopauzą. Wtedy czas niepłodności może być dodatkowo ograniczony ze względu na krótkie fazy lutealne. W przypadku nietypowych objawów reguły NPR określają większość dni jako potencjalnie płodne i potrafią skutkować wielomiesięczną wstrzemięźliwością. Pewnym rozwiązaniem tych problemów są metody śluzowe (np. Model Creighton lub Metoda Owulacji Billingsa). Mają jednak mniejszą skuteczność, więc mogą być nie do przyjęcia przez pary o bardzo poważnych powodach do uniknięcia poczęcia. Mogą również nie wskazywać dodatkowych dni niepłodnych przy nieczytelnych objawach.

  • Nastraja pozytywnie do kolejnych dzieci.
    NPR związane jest z ruchem prolife, promowaniem dużych rodzin i Kościołem Katolickim, który zachęca do odpowiedzialnego, ale hojnego rodzicielstwa. Ponadto doświadczenie wstrzemięźliwości może przyczynić się do zmiany zdania o kolejnej ciąży, zwłaszcza gdy powody odkładania poczęcia zaczynają wydawać się mało motywujące.

    ALE... Doświadczenie przedłużającej się wstrzemięźliwości po porodzie może zniechęcić do rodzenia kolejnych dzieci.

  • Zbliża małżonków.
    NPR wymaga współpracy i brania odpowiedzialności za wspólną płodność. To kobieta się obserwuje, ale może wspólnie z mężem interpretować objawy, decydować, czy świadczą o płodności i wspierać się w okresie wstrzemięźliwości.

    ALE... Jeśli chociaż jedna osoba ma problemy z akceptacją wstrzemięźliwości, jej konieczność może rodzić frustracje i konflikty, w skrajnym przypadku popychając małżonków ku separacji. Źródłem problemów może być też wcześniejsza niewiedza o faktycznej długości okresu wstrzemięźliwości i brak wsparcia.

Podsumowanie: Większość problemów związanych z praktykowaniem NPR jest związana z przeżywaniem czasu wstrzemięźliwości. Czy można im zaradzić?

  • Jeśli masz długie i nieregularne cykle, powinnaś skonsultować się z nauczycielem metody. Możesz też nauczyć się metody polegającej tylko na badaniu śluzu, stosowanej w naprotechnologii - Modelu Creighton. Jest to wystandaryzowana metoda, której można nauczyć się tylko od wykwalifikowanych nauczycieli. Jest dość droga, ale częsty kontakt z nauczycielem może pomóc w precyzyjnym ustaleniu dni niepłodnych, a także zwiększa jej skuteczność. Model Creighton cechuje się wysoką praktyczną skutecznością (96%), ale niższą od praktycznej skuteczności metod objawowo-termicznych (98%). Można to porównać z zamianą pigułki antykoncepcyjnej na prezerwatywy.
  • Osoby niewierzące nie mają przeszkód w stosowaniu antykoncepcji barierowej (np. prezerwatyw) w fazie potencjalnie płodnej.
  • Osoby wierzące mogą poszukać ukojenia w modlitwie i zaufaniu Bogu, a także w rozmowie ze spowiednikiem lub osobą z poradni małżeńskiej. Warto znaleźć grupę wsparcia. Pomocne jest okazywanie sobie nawzajem czułości, wspólne spędzanie czasu, np. wyjście do kina, oglądanie ulubionego serialu, uprawianie sportu. Trudno przeżywać wstrzemięźliwość bez zawierzenia Bogu, zwłaszcza że nawet najpoważniejsza motywacja do uniknięcia poczęcia nie chroni przed frustracją. Pomocne mogą być rozważania o roli zaufania, posłuszeństwa i cierpienia w życiu chrześcijanina (np. Droga Krzyżowa, Dzienniczek św. siostry Faustyny).