Na czym polega poporodowa reguła szczytu?

Jeśli nie pamiętasz budowy układu rozrodczego, hormonów płciowych i faz cyklu, przypomnij sobie: Jak działa układ rozrodczy?

W metodach rozpoznawania płodności w okresie poporodowym i przed menopauzą (gdy cykle bywają bardzo wydłużone) obowiązują nieco inne reguły niż zwykle. Określają one stan płodności na podstawie bieżących obserwacji śluzu i nie uwzględniają kalendarzowych obliczeń.

Reguły te w różnych metodach są do siebie bardzo zbliżone, ale noszą inne nazwy, będące czasem źródłem nieporozumień. Mogłaś spotkać się z nazwą "reguła szczytu" (głównie w metodzie Rötzera, w metodzie LMM z dodatkowym określeniem — poporodowa lub poiniekcyjna reguła szczytu). Jednocześnie tak nazywa się reguła pozwalająca ustalić niepłodność poowulacyjną wyłącznie na podstawie śluzu — w metodzie Billingsa i metodzie LMM. W metodzie Billingsa odpowiednikiem Rötzerowskiej reguły szczytu są reguły wczesnych dni. W metodach amerykańskich używa się nazwy "Patch Rule", co dosłownie oznacza "reguła łat (śluzu)". To wszystko może wydawać się pogmatwane, ale warto wiedzieć, że osoby stosujące różne metody mogą mówić o czymś zupełnie innym, używając tej samej nazwy.

Co dzieje się w trakcie długiego cyklu?

W typowym cyklu po miesiączce rośnie poziom estrogenów i pojawia się śluz. Gdy estrogeny osiągną bardzo wysoki poziom, następuje owulacja, po czym wzrasta poziom progesteronu. Jeśli kobieta nie zajdzie w ciążę, po około dwóch tygodniach poziom progesteronu opada i zaczyna się kolejna miesiączka.

[Grafika przedstawiająca porównanie poziomu estrogenów i progesteronu w typowym cyklu]

W bardzo długim cyklu (np. po porodzie lub przed menopauzą) po miesiączce w pewnym momencie też rośnie poziom estrogenów i pojawia się śluz. Różnica polega na tym, że estrogeny nie osiągają tak wysokiego poziomu, który wywołuje jajeczkowanie, tylko — z różnych powodów — opadają do niższego poziomu. Śluz zanika, ale owulacja nie miała miejsca. Dlatego sam fakt wystąpienia śluzu nie przesądza o niepłodności poowulacyjnej (bezwzględnej). Gdy estrogeny są na niskim poziomie, szyjka nie produkuje płodnego śluzu, tylko jest zablokowana gęstym czopem śluzowym. Plemniki nie są w stanie przedostać się wgłąb macicy i teoretycznie poczęcie jest niemożliwe. Oczywiście nie oznacza to, że każdy suchy dzień w cyklu jest niepłodny. Obserwacja objawów płodności nie odzwierciedla w idealny sposób tego, co dzieje się w szyjce, dlatego opracowano różne reguły ustalania niepłodności w cyklu.

[Grafika przedstawiająca porównanie poziomu estrogenów i progesteronu w długim cyklu]

Czekaj i obserwuj

Ogólnie rzecz biorąc, reguła ustalania niepłodności w bardzo długich cyklach polega na zasadzie "czekaj i obserwuj". Określenie to pochodzi z metody Billingsa. Chodzi o to, że po wystąpieniu śluzu należy odczekać kilka dni, by zobaczyć, co się dzieje.

  1. Czy wraca suchość lub stała wydzielina?

    • Jeśli nie, faza płodności wciąż trwa.
    • Jeśli tak, to prawdopodobnie można ustalić niepłodność. W zależności od tego, na co wskazują objawy płodności, może to być niepłodność przedowulacyjna (względna) lub niepłodność poowulacyjna (bezwzględna).
  2. Czy rozpoczeła się faza lutealna? (W praktyce w metodach objawowo-termicznych oznacza to, czy wzrosła temperatura).

    • Jeśli tak, to można ustalić niepłodność poowulacyjną (bezwzględną) w standardowy sposób. (W niektórych sytuacjach wymaga się czekania dzień dłużej.)
    • Jeśli nie, to można ustalić niepłodność poowulacyjną (względną) — jak na początku typowego cyklu. W tej sytuacji każdy powrót śluzu, krwawienia lub plamienia może zwiastować owulację i automatycznie oznacza kolejny początek fazy płodności.

Szczegóły tej reguły mogą się różnić w zależności od metody i obrazu śluzu.

W metodach objawowo-termicznych taką regułę stosuje się tylko w okresie poporodowym i przed menopauzą. Czasem wprowadza się ją u kobiet z wyjątkowo długimi cyklami, które mają tylko kilka miesiączek w roku, np. w przypadku PCOS (zespołu policystycznych jajników). W metodach śluzowych (metodzie Billingsa lub Modelu Creighton) podobne reguły stosuje się zawsze, bez względu na rodzaj cykli. Z tego powodu — i z uwagi na precyzyjne reguły rozróżniania stałej wydzieliny, która może pojawić się w długich cyklach — metody śluzowe mogą być lepszym wyborem w przypadku długich, nieregularnych cykli.

Dowiedz się więcej: Którą metodę wybrać?

Jeśli masz nieregularne cykle i unikasz ciąży, pewnie się zastanawiasz, czy podobne reguły są skuteczne. Są one trochę bardziej zawodne od typowych reguł, ale w dużej mierze jest to kwestia użytkownika. Przy skrupulatnej obserwacji i odpowiednim przeszkoleniu osiągają satysfakcjonującą skuteczność. Można ją porównać ze skutecznością prezerwatywy. Zarówno opieranie się na obserwacji śluzu, jak i stosowanie prezerwatywy może być bardzo skuteczne, ale jednocześnie jest w dość dużym stopniu narażone na błędy użytkownika. Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że pary korzystające z typowych reguł w długich cyklach są bardziej skłonne łamać zasady i współżyć w fazie płodności. W tej sytuacji standardowe reguły mogą być bardziej zawodne, mimo że zwykle są bardzo skuteczne. Jeśli zdecydujesz się na regułę "czekaj i obserwuj", kluczem do skuteczności jest współpraca z doświadczonym nauczycielem.

Źródła

  1. Sztuka Naturalnego Planowania Rodziny. Kurs podstawowy, LMM, Zalesie Górne 2011, s. 126–128, 202.
  2. Evelyn L. Billings, John J. Billings, Maurice Catarnich, Atlas Metody Owulacji Billingsa. Obraz śluzu w czasie płodności i niepłodności, tłum. Ewa Małolepsza, wyd. 5 uzupełnione, Pallottinum, Poznań 1998, s. 35.
  3. John i Sheila Kippley, Sztuka Naturalnego Planowania Rodziny, tłum. Halina i Robert Toporkiewiczowie, Maria Smereczyńska, Agata Jankowiak, wyd. 3, LMM, Kraków 2002, s. 224–226.
  4. Geraldine Matus, Justisse Method: Fertility Awareness and Body Literacy. A User’s Guide, wyd. poprawione, Justisse-Healthworks for Women, Edmonton 2009, s. 38–39.
  5. Elizabeth Raith, Petra Frank, Günter Freundl, Naturalne metody planowania rodziny. Poradnik medyczny, tłum. Piotr Bruszewski, Andrzej Klejewski, wyd. 1, Springer PWN, Warszawa 1997, s. 23–24, 156–161, 173.
  6. Josef Rötzer, Sztuka planowania rodziny, tłum. Klaudia Kosmala, Elżbieta Wójcik, wyd. 4, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2005,s. 60–63, 71–73, 77–78, 96–97.
  7. Toni Weschler, Taking Charge Of Your Fertility: The Definitive Guide to Natural Birth Control, Pregnancy Achievement and Reproductive Health, wyd. poprawione, Vermilion, Londyn 2003, s. 103–114, 324–325.